Poznaje Binance właśnie na WINKU, po przesiadce z TRX – od 3 dni. Mnie denerwuje to, że nic się nie dzieje do momentu podjęcia przeze mnie decyzji – jak sprzedam to nagle idzie w górę, jak kupię, to cena leci – tak mam od dwóch dni. Powoli odrabiam straty, na szczęście nie gram dużą kwotą. Mam pewne, twarde założenia, których staram się trzymać, ale chcąc grać na chwilowych wahaniach trzeba być cierpliwym, a tego mi brakuje. Najwięcej straciłem, kiedy na noc nastawiłem zakup po jakiejś tam cenie a on w nocy poszedł mocno w górę – oczywiście za te pieniądze kupiłem znacznie mniejszą ilość tokena, który taniejąc, znacznie obniżył mi wartość w złotych.