Mając jakiś kapitał, chcąc dorzucić trochę do swojego portfela, ale celując bezpiecznie tylko w projekty BTC i ETH, to jak procentowo byście to rozdzielili? Powiedzmy przy 10k PLN dla przykładu. Np. 60% BTC, 40% ETH, itd. Zakładając, że chcecie zrealizować zyski pod koniec aktualnej hossy (np. koniec grudnia) i nie trzymać. Rynek Spot, nie Futures 😉
P.S. Plis bez trollingu w stylu “zainwestuj w naukę”, “kup Shibe”, “kub ADA”, kup akcje Tymbarku, shortuj benzyne, itd. Mam kilkanaście innych projektów w portfelu, ale nie w tym rzecz. Piszę to, bo sporo osób na tej grupie jak nie wytłumaczysz łopatologicznie, to nie potrafi czytać ze zrozumieniem 🙂