przez przypadek, zanim pojawił się btc katowałem maszyny ‘kopiąc’ liczby pierwsze mersenne’a, btc pojawił się w kontekście złożoności obliczeń i w sumie tylko ów aspekt mnie wówczas interesował, sam btc też był nijaki ani kto o tym słyszał ani za bardzo nie było co z tym zrobić, na ircu można było pogadać ale poza samą ideą to w sumie było g. warte, no może poza wypacaniem procków. dziś wyłania się nowy paradygmat netu web3.0 a brzydkie kaczątko przemieniło się w łabędzia i jest niewątpliwie królem w tej krainie.