Panowie już nie daję rady, włosy mi wyszły z głowy przez koparkę. Otóż mam problem od miesiąca. Może ktoś będzie w stanie podpowiedzieć co jest nie tak. Pozwólcie, że opiszę problem.
Mam koparkę zbudowaną z płyty Asrock H81 Pro BTC r2.0, 2x PSU (SilenciumPC 550W + Corsair 1000W), Procek pentium, ram 4GB, dysk 160 SSD, Grafika: 3x rx580 8GB, 3x RX570 4GB.
Wszystko poprawnie podłączone, na Silencium leci 2x 570tka + 2 risery, na Corsair leci reszta + podzespoły. Mierzyłem watomierzem i na Silenciumie jest spalanie ~270W, na corsair ~770W.
Problem: koparka chodzi 1-12 godzin i nagle pizd 0MH na losowej karcie i crash. Niby włączy się ponownie koparka, ale już programy z autostartu nie *tym samym nie mam dostępu przez TV – koparka 50km ode mnie stoi) Mam ustawione autoreboot co 3h i nawet to nie działa. Próbowałem już naprawdę wszystkiego, nie wiem co z tym fantem zrobić.
Dodam, że od jakiegoś czasu kopię solo ETC claymorem, ale na dualu ETH + XVG, ETH + DCR też miałem ten sam problem. W ciągu całego tygodnia przestoju mam 2-3 dni przez ten problem. Ma ktoś może jakiś pomysł?