- Ten temat zawiera 1 odpowiedź, 2 posty i był ostatnio zaktualizowany 7 lat, 3 miesiące temu przez
Lech.
-
AutorWpisy
-
24 marca 2019 o 09:13 #23755
SatoshiModeratorNa świecie mamy ponad 450 elektrowni jądrowych (ok 50 nowych zostanie wkrótce oddanych do użytku). Wszystkie z nich natomiast borykają się z jednym problemem, czyli spadkiem zapotrzebowania na energię w nocy lub sezonowymi skokami i spadkami zużycia mocy. Elektrownie te w niektórych przypadkach co prawda mogą czasowo zmniejszać swoją moc produkcyjna o kilkadziesiąt procent (np elektrownie we Francji) jednak w wielu przypadkach jest to nieopłacalne. Jeszcze bardziej nieopłacalnym jest wyłączanie tych elektrowni których później ponowne uruchomienie zajmuje nawet parę dni. Konsekwencja tego jest fakt iż wiele z nich po prostu nie wyłącza swoich bloków energetycznych w nocy i marnuje nadwyżki energii pakując ją po prostu w ziemię, gdyż obecna nawet najlepsza technologia na świecie służąca do magazynowania energii nie jest na tyle wydajna by jej wielomilionowe koszty wprowadzenia przyniosły adekwatne do jej kosztów oszczędności.
W zwiazku z powyższym bardzo często dzieje się tak, iż cena energii którą płacą konsumenci jest powiększona o wartość zmarnowanej energii w nocy.
Na dowód moich słów poniżej przedstawiam opracowanie naukowe z Politechniki Poznańskiej dot. rozruchu w elektrowni jądrowej o mocy 3,5 GW.
“Dzięki pewnym uproszczeniom zastosowanym w wykorzystywanym programie
symulacyjnym osiągnięcie stanu pełnej funkcjonalności zostało zrealizowane po
około 22 godzinach, przy czym należy pamiętać, że w rzeczywistym obiekcie
jądrowym o takiej mocy proces ten trwałby znacznie dłużej”Według moich bardzo uproszczonych obliczeń możemy przyjąć iż świat obecnie marnuje ponad 2000 GWH energii każdego dnia (z samych elektrowni jądrowych które stanowią jedynie 16 procent światowej energii) co po przeliczeniu przez średnia stawkę industrialna liczona w USD (0,06 USD – kwh) przekłada się na stratę o wartości minimum 120 MLN USD każdego dnia co odpowiada stracie ok 44 MLD USD rocznie.
Gdyby elektrownie te zajęły się kopaniem kryptowalut a w szczególności BTC nie dość że pozwoliłoby to na ustabilizowanie pracy elektrowni to jeszcze wpłynęło by na spadek cen energii dla klientów detalicznych którzy nie musieli by już nadpłacać za okres w którym energia jest marnowana.
Mało tego, większa rentowność elektrowni jądrowych wynikająca ze stabilnej sprzedaży energii, z pewnością przyczyniła by się do rozwoju tej branży i jeszcze szybszej adopcji energii jądrowej w światowym sektorze energetycznym. Jak obecnie wiadomo elektrownie jądrowe raczej nie mogą stać w centrach miast a muszą być usytuowane wiele km od nich. Im większa odległość tym większa strata energii im większa strata energii tym wyższy jej koszt. Usytuowanie wielkich kopalni Bitcoinowych lub jakichkolwiek innych coinów korzystających z układów asic (najbardziej przewidywalny rynek) nieopodal oddalonych o wiele kilometrów elektrowni jądrowych pozwoliło by więc na zniwelowaniu kosztów transportu energii na duże odległości.
By sobie to najlepiej zobrazować wystarczy wyobrazić sobie bardzo liczne miasto które raz na jakiś czas miewa skoki zapotrzebowania energetycznego. By zaspokoić takie skoki które odbywają się zazwyczaj sezonowo nie opłacało by się budować kolejnej elektrowni 100 km dalej, w sytuacji jednak gdyby “nowa elektrownia wiedziała” iż tak czy inaczej będzie w stanie sprzedawać energię bitcoinowym górnikom a i przy okazji będzie mogła zarobić na skokach energetycznych w bardziej oddalonych miastach to z pewnością decyzja o jej powstaniu byłaby łatwiejsza.
Podsumowując:
Kopanie Bitcoinów aktualnie zużywa ok 4,5 GW energii co odpowiada mocy 2-4 elektrowniom jądrowym małej lub średniej wielkości. Im wyższy koszt monety tym większa pokusa dla elektrowni na to by zająć się kopaniem Bitconów. Osobiście uważam iż gdy trend ten nabierze na sile to wiele z tych elektrowni prędzej czy później dołączy do rynku wydobywczego, a kto wie może z czasem zacznie wyceniać energię nominalnie w BTC tak by dowartościowywać kopanego coina tak jak robi USA z dolarem ? – od blisko roku kilku dostawców energii w Japonii już pozwala płacić rachunki za energię w BTC…Obecnie wisi w powietrzu jeden projekt który właśnie w ten sposób będzie pozwalał elektrowni jądrowej stabilizować zużycie mocy. Na razie więcej zdradzić nie mogę ale warto nasłuchiwać co w trawie piszczy – jak będzie wiadomo coś więcej to z pewnością będę się tym chwalił gdzie tylko się da 🙂
Pozdrawiam.
P.S.
Mam zakaz reklamowania tutaj pewnej grupy FB na której rozmawiamy wyłącznie o sprawach technicznych BTC jednak jeśli komuś zależy to z pewnością każdy “Bitcoinowy Hodlers” ją znajdzie 🙂24 marca 2019 o 09:21 #23756
LechGośćW naszym Centrum Badawczo Rozwojowym zajmujemy się właśnie tym tematem pod kątem również programu DSR, zapraszam do współpracy
-
AutorWpisy
Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.