Obecnie czytane
Wywiad z Michałem Plebanem – założycielem polskiej giełdy bitmarket.pl

Dziś rozmawiamy z założycielem giełdy bitmarket.pl – Michałem Plebanem.

Bitcoiny.pl: na rynku polskim pojawia się coraz więcej giełd, czym wyróżnia się bitmarket.pl?

Michał Pleban: Rzeczywiście, liczba nowych giełd pojawiających się ostatnio na polskim rynku jest duża. To, co nas z pewnością wśród nich wyróżnia, to możliwość wykonywania szybkich wpłat i wypłat w złotówkach. Tradycyjne giełdy korzystają ze zwykłych przelewów bankowych, które potrzebują około jednego dnia roboczego aby dotrzeć na konto giełdy; podobnie jest z wypłatami. Jednak w przypadku tak szybko zmieniającego się rynku, jakim jest bitcoin, jeden dzień roboczy to niemal wieczność. Osoby handlujące kryptowalutami muszą błyskawicznie reagować na zmiany kursu. Możliwość błyskawicznej wpłaty złotówek celem realizacji transakcji to dla nich ogromne ułatwienie na rynku gdzie o możliwości zysku decydują często minuty. Dlatego nasi klienci cenią sobie ogromnie tę możliwość. Warto dodać, że działa to także w drugą stronę – środki można nie tylko błyskawicznie wpłacić, ale i wypłacić.

Nasza giełda oferuje także użytkownikom doskonale skonstruowane i udokumentowane API do tworzenia własnych programów obracających środkami na giełdzie. Nie jest to może propozycja dla szerokiego grona inwestorów, ale dla tych, którzy potrafią programować, jest to nieocenione narzędzie. Pozwala tworzyć własne programy reagujące błyskawicznie na zmiany kursu celem jeszcze większej maksymalizacji zysku.

To tylko dwa przykłady tego, co ogólnie można określić pojęciem „innowacyjność”. Uważam, że bezpieczeństwo (które jest oczywiście niezwykle istotne w przypadku giełd kryptowalut) i innowacyjność nie wykluczają się wzajemnie; wręcz przeciwnie, jeśli właściwe implementowane, tylko się uzupełniają. Chcemy być najbardziej innowacyjną giełdą kryptowalut w Polsce i uważam, że jak dotąd to się nam udaje.

Nie można też zapominać o tym, iż dodatkowym czynnikiem wyróżniającym BitMarket na tle innych polskich giełd jest brak prowizji od transakcji na giełdzie oraz od wszelkich wpłat. Ma to niebagatelne znaczenie zwłaszcza dla osób dokonujących dużej ilości operacji w ciągu dnia (daytraderów) – na innych giełdach prowizje od takich operacji mogą „zjeść” znaczną część zysku. Dzięki temu handlując na BitMarket.pl inwestor ma szansę na znacznie większy zysk niż na konkurencyjnych giełdach.

Kto stoi za giełdą BitMarket.pl, jak chcecie przekonać użytkowników o swojej wiarygodności?

W przeciwieństwie do wielu powstających obecnie giełd, za serwisem BitMarket.pl stoi doświadczona firma z dużym kapitałem, obecna na polskim rynku już niemal 8 lat. Od takiego czasu prowadzimy serwis AfterMarket.pl, największą w Polsce giełdę domen internetowych; dla ponad 65 tysięcy klientów otrzymujemy prawie 300 tysięcy domen internetowych. Wiele z nich ma wartość w złotówkach wyrażoną sześciocyfrową kwotą; konieczność zabezpieczenia tych cennych nazw przed włamaniami i działaniami osób niepowołanych nauczyła nas wiele na temat bezpieczeństwa. Te doświadczenia wykorzystujemy podczas pracy nad giełdą BitMarket.pl.

Wieloletnia obecność na rynku, wyrażająca się w prowadzeniu innych serwisów niż tylko giełda kryptowalut, daje naszym klientom pewność iż jesteśmy partnerem godnym zaufania.

Słyszałem, że organizujecie konkursy dla traderów, na czym one polegają?

Rzeczywiście, nasze konkursy dla traderów kryptowalut cieszą się dużą popularnością. Co tydzień organizujemy konkurs wśród waszych użytkowników, pozwalając im zainwestować 500 zł. Osoba, która w ciągu tygodnia najlepiej pomnoży zainwestowane środki, otrzymuje nagrodę, myślę że niebagatelną – 1 BTC.

Uczestnictwo w konkursie pozwala początkującym inwestorom na spróbowanie swoich sił na rynku i do nauki zasad jego funkcjonowania, a nagroda daje dodatkową motywację do prób. Jednocześnie środki konieczne do uczestnictwa w konkursie – 500 zł – są na tyle nieduże, że większość użytkowników może sobie bez problemu pozwolić na udział.

Bezpieczeństwo, bezpieczeństwo, bezpieczeństwo – tak powtarzają wszystkie giełdy, jak wyglądają systemy zabezpieczeń w bitmarkecie?

Oczywiście traktujemy bezpieczeństwo niezwykle poważnie i stosujemy wiele różnych poziomów zabezpieczeń. Najbardziej oczywistym jest tzw. cold wallet. W rzeczywistości, w naszym przypadku są to dwa oddzielne portfele: cold wallet oraz warm wallet. Ten pierwszy to magazyn długoterminowy, gdzie gromadzimy środki klientów. Warm wallet to portfel zarządzany przez naszych administratorów, gdzie w pierwszej kolejności trafiają środki wpłacane przez klientów i z którego uzupełniamy w razie potrzeby środki potrzebne do wypłat. Na serwerze znajduje się zaś tzw. hot wallet, który służy bezpośrednio do realizacji wypłat zleconych przez klientów. Tylko do tego ostatniego portfela ma dostęp oprogramowanie giełdy, co minimalizuje skutki ewentualnych błędów. Warto tutaj dodać, że zasadą jest, iż środki zgromadzone w gorącym portfelu należą do nas, a nie do klientów, tak więc nawet w przypadku ich ewentualnej utraty ryzykujemy jedynie własnymi środkami.

Oczywiście nasze zabezpieczenia na tym się nie kończą, wręcz przeciwnie – to dopiero ich początek. Zasadą, której hołdujemy przy pracy nad giełdą, to redundancja różnych systemów. Podobne mechanizmy stosuje się np. w lotnictwie, gdzie pracą samolotu steruje kilka różnych systemów, pracujących w różny sposób i wykonanych w różnych technologiach; ich wskazania muszą się zgadzać aby dany manewr został wykonany. Podobnie i my stosujemy np. duplikację bazy danych serwisu; kopie bazy są przechowywane w różnych lokalizacjach i różne są mechanizmy dostępu do nich oraz sposoby zabezpieczeń. W przypadku gdyby nawet osoba niepowołana uzyskała dostęp do jednej z kopii bazy, niezgodność jej zapisów z drugą kopią spowoduje natychmiastowe zablokowanie konta.

Kolejną zasadą, której się trzymamy, to minimalizacja liczby miejsc, w których może wystąpić błąd człowieka. Warto zdać sobie sprawę z tego, że to właśnie ludzkie pomyłki stoją za ogromną większością włamań na giełdy kryptowalut. Dlatego jak największa liczba operacji w naszym serwisie jest zautomatyzowana, aby uniemożliwić np. zasilenie konta klienta nieprawidłową kwotą przelewu wpisaną przez operatora. Oczywiście, nie oznacza to że nasza giełda pracuje pozostawiona „samopas” bez nadzoru; wręcz przeciwnie, działanie automatów cały czas nadzorują ludzie. Z doświadczenia wyniesionego z pracy nad innymi systemami wiem, że najbezpieczniejszym podejściem jest właśnie pozostawienie automatom wszelkich rutynowych czynności, gdzie najłatwiej o pomyłki, zaś ludziom nadzoru nad ich działaniami.

W kontekście bezpieczeństwa warto też zauważyć, że możliwość dokonywania szybkich wpłat i wypłat środków to także mechanizm zwiększający znacznie bezpieczeństwo naszych użytkowników. Nie muszą oni bowiem trzymać żadnych środków na giełdzie – w razie potrzeby mogą je wpłacić w dowolnej chwili. Tradycyjne giełdy zmuszają inwestorów do trzymania dużej ilości środków w oczekiwaniu na zmiany kursu, co jest ryzykowne. Nasi klienci unikają tego ryzyka.

A jakie są wasze plany na przyszłość?

Najbliższa przyszłość to oczywiście wprowadzenie możliwości obrotu innych walutami niż BTC i LTC. Klienci często proszą o taką możliwość i widzimy potrzebę rozszerzenia listy dostępnych walut. Chcemy też dokonać tłumaczenia naszej platformy na inne języki i z czasem wejść na inne rynki niż polski.

Mamy też w planach kilka innych nowych usług, których szczegółów na razie nie mogę zdradzić, ale odwołam się do tego o czym wspominałem na początku: wyróżnikiem naszej giełdy jest innowacyjność. Myślę że warto poczekać na to, co jeszcze będziemy mieli do zaoferowania naszym użytkownikom 🙂

Dziękuję za udzielenie wywiadu

O autorze
Bitcoiny