Obecnie czytane
Bitcoin blockchain i jego moc dowodowa w sądzie

Dzisiaj o wartości dowodowej ciekawego rozwiązania „proofofexistence.com“ czyli usługi polegającej na wykorzystaniu łańcucha bloków bitcoin (bitcoin blockchain) jako repozytorium danych. Po co? Dlaczego?

Jak podkreślają sami twórcy, ideą serwisu jest możliwość anonimowego i bezpiecznego przechowywania dowodu istnienia dla każdego dokumentu elektronicznego. Przesłanie dokumentu jest dodatkowo znakowane w czasie.

Blockchain, zdaniem zwolenników, może przydać się przy poświadczaniu praw własności, być rodzajem znacznika czasowego dla dokumentów, pozwalać na sprawdzanie ich integralności (np. idealne zastosowanie dla e-faktur). Nie dziwią zatem twierdzenia, że mógłby z powodzeniem zostać wykorzystywany w procesie sądowym dla skutecznego przeprowadzania dowodu na istnienie dokumentu. Czy jednak faktycznie? Sprawdźmy.

Bitcoin blockchain: jak to działa?

Użytkownik umieszcza plik, dla którego ma zostać utworzony kryptograficzny skrót do pliku. Cała operacja jest hashowana SHA256 dzięki wygenerowaniu prawidłowych transakcji bitcoin oraz użyciu klucza publicznego, w algorytmie generowania adresu bitcoinów – RIPEMD-160 ECDSA. W efekcie końcowym w serwisie Proof of Existence przechowywany jest kryptograficzny skrót do pliku wraz z oznakowaniem czasu, w którym przesłano dokument (ang. timestamping).

Jaka jest wartość dowodowa w sądzie?

W momencie wnoszenia pozwu jak i na późniejszym etapie postępowania sądowego, sąd dokonuje oceny zebranego materiału dowodowego. Ważne jest zatem, żeby pisma procesowe były możliwie najlepiej opisane i jasne dla sądu. Każda ze stron może wnioskować o powołanie biegłego na potrzeby przeprowadzenia dowodu w sprawie, a sąd w razie wątpliwości go powołuje (opinia biegłego praktycznie decyduje o przydatności danego dowodu).

Z racji tego, że sąd orzeka na podstawie oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego każdy dowód skutecznie popierający naszą tezę jest na wagę złota. Czy łańcuch bloków bitcoin pomoże nam coś udowodnić?

Przypadek 1

Wyboraźmy sobie, że X (twórca) zawarł umowę z Y, o przeniesieniu autorskich praw majątkowych (umowa dla swej ważności musi mieć zachowaną formę pisemną). Umowa liczyła 10 stron. Y zorientował się, że określił w umowie zbyt mało pól eksploatacji. X za zmianę umowy i przeniesienie autorskich praw majatkowych na dodatkowych polach eksploatacji zażądał wynagrodzenia. Y, w odpowiedzi, postanowił spreparować umowę i dopisał dodatkową stronę określającą nowe pola eksploatacji. Ułożenie dokumentu i brak parafowania stron umożliwiał umieszczenie dodatkowej strony w środku dokumentu, sprawiając wrażenie jakby umowa została zawarta w takiej formie.

Po roku X zobaczył, że Y korzysta z jego utworu na polach eksploatacji, które nie zostały określone w umowie. Negocjacje nie trwały długo, gdyż Y powoływał się na inną umowę aniniżeli X i nie zamierzał ustąpić. Sprawa znalazła swój finał w sądzie.

Celem X będzie przekonanie sądu, że umowa, której egzemplarz posiada, jest prawnie wiążaca zaś Y dopuścił się naruszenia prawa. Czy dowód istnienia dokumentu z serwisu Proof of Existence będzie istotny dla sądu? Moim zdaniem nie. Dlaczego?

Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że umowa została zawarta w formie pisemnej, a każda ze stron tejże umowy musiała zostać zeskanowana i następnie jako np. jeden plik pdf oznakowana przez łańcuch bloków bitcoin to dla sądu jest to jedynie informacja, że w danym czasie w przeszłości zostało zeskanowanych 10 stron. Nie da się jednak w ten sposób udowodnić, że umowa nie posiadała dodatkowej strony. Dla sądu będzie to jednoznacze, że powód mógł jej poprostu nie zeskanować. Z pomocą na udowodnienie tezy powoda przyjdą zatem inne dowody jak np. wymiana mailowa, świadkowie etc.

Przypadek 2

Wyboraźmy sobie inny przykład. X stworzył graficzną okładkę do gry komputerowej. Następnie oznakował plik w „proofexistence.com“. W umowie o udzieleniu licencji zawarł odpowiednie zapisy o ID transakcji z serwisu Proof of Existence. Później przesłał plik graficzny do Y. Umowa była tak skonstruowana , że Y nie mógł dokonywać samodzielnie zmian w utworze, który był zapisany na przesłanym pliku.

Zmiany te zostały jednak dokonane. Z racji tego, że gra komputerowa okazała się sukcsem finansowym, a okładka różniła się od oryginału X wysyłał wiadomość do naruszyciela. Y jednak upierał się, że plik który otrzymał jest zgodny z użytą okładką. Nie było to oczywiście prawdą. X nie zamierzał jednak prowadzić negocjacji i pozwał Y.

Celem X będzie przekonanie sądu, że zawartość przesłanego pliku nie jest zgodny z faktyczną okładką. X zamierza powołać się tylko na cztery dowody. Pierwszy to umowa, drugi to wydruki z serwisu „Proof of Existence“ poświadczone notarialnie, trzeci to przesłany plik z grafiką, a czwarty to opinia biegłego.

Czy to wystarczy dla przekonaniu sądu? W moim mniemaniu tak, ale tylko wtedy jeżeli w umowie wyraźnie wskazano, że wszelkie wcześniejsze ustalenia pomiędzy stronami przestają wiązać z chwilą zawarcia umowy zaś wszelkie zmiany umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności.

Dla sądu istotne znaczenie będzie miał fakt, że w umowie zawarto ID transakcji z serwisu w celu autoryzacji przesłanego pliku. Dodatkowo przedstawione wydruki poświadczone notarialnie oraz powołana w sprawie opinia biegłego potwierdzą integralność pliku. W ten sposób będzie jasne, że pozwany dopuścił się naruszenia.

Puenta

Jak zatem widać łańcuch bloków bitcoin jest ciekawą formą na autoryzację przesyłanych plików elektronicznych pomiędzy stronami umowy. Jednak pod pewnymi warunkami:

1) Znakowanie dotyczy wyłącznie nośników pierwotnie elektronicznych (plików);
2) W umowie powinny znaleźć się informacje związane z ID transakcji;
3) Koniecznie powinny pojawić się odpowiednie zapisy uniemożliwiające powoływanie się na inne ustalenia zawarte uprzednio pomiędzy stronami, a wszelkie inne zmiany powinny być dokonywane pisemnie pod rygorem niewazności.

Oczywiście warto pamiętać, że w podanym przeze mnie przypadku łańcuch bloków bitcoin to cyfrowa alternatywa dla podpisywania papierowych wydruków będących załącznikami protokołu odbioru. Strony mają dowolność w zakresie przekazania dokumentacji jak i materiałów graficznych.

Jeżeli decydujemy się na skorzystanie z łańcucha bloków bitcoin pamiętajmy o tym, że umowa powinna zawierać dodatkowe, odpowiednie zapisy.

O autorze
Bitcoiny